<title_newspaper="Sztandar Modych"> 
<title_article="Przyja na codzie"> 
<author_1=W. Borsuk> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="09">
<date=1952-09-03>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Do znajdujcego si przy montau samotoku radzieckiego inyniera Maliszewskiego, ubranego w granatowy roboczy fartuch podchodzi majster Hagen.
 Towarzyszu Maliszewski  zwraca si z zatroskan min  co mnie przy tych dwch klapach nie klapuje  nie pasuj do siebie... Chodcie zobaczy.
Maliszewski bierze z szacunkiem pod rami starszego majstra i id. Mody radziecki inynier spoglda na klapy z uwag, jak na co bardzo znajomego i wnet odnajduje przyczyn kopotw Hagena.
 Ot, popatrzcie  klapy s niedokadnie zestawione, wida to tu u spodu trzeba je wyrwna i dokrci mocniej ruby, a bdzie pasowao jak ula...
Hagen po przyjacielsku umiecha si.
 Dzikuje wam. I tym razem, tak jak ju nieraz otrzymaem od was zdawaoby si prost rad, ale bez ktrej czowiekowi nie obeznanemu z tym nowym montaem ani rusz. Pracuj ju w swoim zawodzie tyle lat, ale nigdy w yciu nie miaem z takim mechanizmem  kolosem do czynienia. Nigdy nie przypuszczaem, e ju w niemodym wieku bd si mg jeszcze tyle nauczy. A od was mona si duo nauczy, radziecka technika daleko nasz wyprzedzia
Oto obrazek, jakich wiele byo kadego dnia w hucie Bobrek.
Jest ich tu trzech: in. Szynkoruk, in. Maliszewski i specjalista Tkalicz. Przyjechali do huty Bobrek z Kraju Rad kilka miesicy temu, by pomc naszym fachowcom przy montau ogromnego nowoczesnego agregatu hutniczego  blumingu, ktry otrzymujemy od Zwizku Radzieckiego. Zmontowa bluming  walcowni automat, w ktrej wszystkie prace wykonywa bd maszyny, prawdziwy cud techniki  to nie byo atwe zadanie. Z tysicy czci, ktre nadchodziy osobno, trzeba przecie stworzy mechanizm, jakiego nigdy dotychczas nie byo w Polsce.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
